Od czego zależą składki na ubezpieczenie AC?

14 grudnia 2021

Każdy chciałby zapłacić jak najmniej pieniędzy za ubezpieczenie AC, ale warto zastanowić się nad tym, co konkretnie wpływa na wysokość składki polisy. Wiele osób mocno się zdziwi, jakie kwestie są brane pod uwagę przez firmy ubezpieczeniowe podczas jej obliczania. Znaczenie ma nawet stan cywilny i liczba dzieci, co dla wielu osób wydaje się być czymś absurdalnym. Jak widać, ubezpieczyciele mają inne zdanie na ten temat.

Co wpływa na wysokość składki polisy AC?

Firmy ubezpieczeniowe biorą pod uwagę szereg elementów podczas obliczania składki ubezpieczenia AC, a jednym z nich jest wiek kierowcy. Znaczenie ma nie tylko jego doświadczenie, ale też bezwypadkowość. Jeśli ktoś jest młodym kierowcą, to niestety musi liczyć się z wysokim kosztem zakupu polisy AC. Dla przykładu osiemnastolatek zapłaci ponad dwa tysiące złotych, a sześćdziesięcioletni mężczyzna nie więcej niż sześćset złotych. Jak widać, różnica jest ogromna. Wiąże się to z tym, że młodzi kierowcy mają tendencję do brawurowej jazdy. Zgodnie ze statystykami wypadki powodują najczęściej osoby w grupie wiekowej 18-24 lat. Towarzystwa ubezpieczeniowe chcą się wobec tego zabezpieczyć i mocno podnoszą składki polisy AC.

Na cenę ubezpieczenia AC wpływa miejsce zamieszkania, bierze się pod uwagę natężenie ruchu drogowego w konkretnej miejscowości, statystyki wypadkowe, nawet ukształtowanie terenu. Najwięcej płacą mieszkańcy województwa pomorskiego, mazowieckiego i dolnośląskiego. Z kolei najtańsze ubezpieczenie OC uzyskuje się w przypadku województwa opolskiego, podkarpackiego i świętokrzyskiego. Dla firm ubezpieczeniowych znaczenie ma także stan cywilny kierowcy i liczba dzieci. Osoby zamężne/żonate płacą najmniej. Na najwyższe składki polisy AC muszą być przygotowani kawalerowie i panny. Na cenę ubezpieczenie AC wpływa także w dużym stopniu pojemność silnika samochodu. Zasada jest tutaj prosta, duże zużycie paliwa przekłada się na wzrost składki. Marka pojazdu także ma znaczenie, najwięcej płacą właściciele BMW, a najmniej kierowcy Skody i Toyoty.